Hej. Mam dwa konta na google. Pierwsze gdzie mam swoje subskrypcje na yt (nie, nie kręcę filmów), a drugie właśnie to. Jest mi trochę ciężko, bo na tamtym ciągle jestem, a jak chce napisać post to muszę się wylogować.
Chyba przeniosę mój blog, link znajdzie się tutaj, kiedy będzie blog:
http://hiddendreamsss.blogspot.com/
Salut.
piątek, 3 maja 2013
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Test.
Miałam wam pokazać jakie ostatnio kupiłam rzeczy, ale niestety gdzieś przepadły mi zdj. Zrobię nast. razem.
Macie test płynu micelarny z... Biedronki.
Moje dramatycznie wytuszowane rzęsy.
Tak oko wygląda po pierwszym przytrzymaniu i przejechaniu wacikiem.
A to mascara, której używałam.
Macie test płynu micelarny z... Biedronki.
Bebeauty, płyn micelarny za ok. 4/5 zł.
Moje dramatycznie wytuszowane rzęsy.
Niestety resztka płynu, bo przydarzył mi się wypadek. Pół mi się wylało.
Tak oko wygląda po pierwszym przytrzymaniu i przejechaniu wacikiem.
A taki efekt końcowy. Oko zmazane, beż większego wysiłku.
A to mascara, której używałam.
I jak wam się podoba, jutro 3 klasa gim. pisze testy, trzy dni odpoczynku. Za rok my. Życzę powodzeni tym co jutro mają egzaminy.
A jeszcze jedno, jaki mam kolor oczu. Tu wyglądają na szare, w rzeczywistości są zielone, gdzieniegdzie niebieskie.
Salut.
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Kto pomoże?
Chcę dostać Shinybox'a, kto pomoże?
Wystarczy, że zalogujesz się na podany link:
http://shinybox.pl/order/index/mode/subscription/?ref=f6a2ecd

Dziękuję, jeżeli też ktoś zamawia, może mi coś podpowiedzieć. Salut.
Wystarczy, że zalogujesz się na podany link:
http://shinybox.pl/order/index/mode/subscription/?ref=f6a2ecd
Dziękuję, jeżeli też ktoś zamawia, może mi coś podpowiedzieć. Salut.
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Moja Marzanna.
Moja Marzena utopiona.
Stało się to wczoraj: 7 kwietnia.
Kilka zdj. miała gdzieś filmik, ale może później wrzucę.
A na dziś jeszcze zdj.
Jutro przepis na muffinki. Mam dużo pracy, więc jutro wrzucę zdjęcia. Teraz macie mało.
Salut.
sobota, 6 kwietnia 2013
Już jest.
Jeeeeeeeee. Jest już mój aparat.
Proszę to zdjęcia.
To Canon, 5x zoom optyczny, 16.0 mega pixeli.
Kupiłam buty, co o nich sądzicie?
A coś śmiesznego:
To mój chomik Barbara.
Salut.
czwartek, 4 kwietnia 2013
Opowiadanie.
Rozpięła guziki, ściągnęła gorset. Sukienka obślizgła się na podłogę. Stała w mokrej jedwabnej halce. Księżyc świecił na jej piękne ciało. Jej falowane, długie czarne włosy oplatały ją całą. Nie czekała na nic. Sięgnęła po nóż. Przeszła do następnej komnaty. Leżał tam jej kochanek, z którym miała wziąć ślub. Nie kochała go. Stanęła nad nim. Popłakała się. Czuła jak łza spływa jej po policzku. Zastanawiała się: " Zabić go? Jest tak spokojny. Śpi. Nie mogę tego zrobić". Nagle usłyszała szmery. Przyszła jej przyjaciółka. Piękna ruda dziewczyna, wysoka, szczupła. Piegi miała na całym smukłym ciele. Miała założoną zwiewną sukienkę, jakby zrobiła ją z porannej mgły. Wyglądała jak nimfa. Jej imię to Emirda. Szepnęła:
- Irpo, nie zastanawiaj się. Zabij go. To twoja jedyna szansa. - Przyjaciółka wiedziała, że czarnowłosa chce zabić swojego przyszłego męża. Wiedziała również, że go nie kocha.
- Nie mogę, nie mogę. Rozumiesz?
- Ciszej, bo go zbudzisz!
- Emirda, pojmujesz to? Nie mogę zabić człowieka.
Cisza. Ruda dziewczyna patrzyła na nią z pogardą. Była bardziej doświadczona przez los. Powiedziała:
- Daj ten nóż, ja go zabiję.
- Co ty? Ale... Ty nie możesz.
- Dawaj!- Odepchła ją na bok.
Podniosła narzędzie do góry. Krople poty spłynęły jej z czoła. Stanęła nie ruchomo. I nagle... Irpo krzyknęła:
- Aaaa!
W tej samej chwili Emirda zagłębiła ostrze w jego ciele. Krew opryskała dziewczyny. Rudowłosa uderzyła przyjaciókę w policzek, zapytała:
- Dobrze się czujesz, po co krzyczysz? Uciekamy, szybko!
Brunetka złapała Piegowatą za rękę. Ta momentalnie ją zabrała. Biegły przez kilka minut, aż oddaliły się na kilkaset metrów. Zatrzymały się, nimfa powiedziała:
- Dlaczego zakrzyczałaś? Zaraz nas znajdą.
- O nie, jakoś tak, ale ty przecież jesteś moją przyjaciółką. Przecież jest noc, jak my takie, prawie nago biegniemy.
- No tak. Chodź. Pójdziemy do mnie, mam jeszcze jeną sukienkę.
Doszły do jej domu.
- Masz to ta.
- Może być.
- Może być? Nie mam nic lepszego, weź płaszcz, o nie! Mam tylko jeden. Wiem, wezmę mojego brata, który wyjechał na wojnę i nie ma go od ponad 5 lat.
Był to kożuch. Solidnie wykonany. Wzięły również kosz z jedzeniem, resztę złota i miały wziąć konie, gdy Irpo krzyknęła:
- Mogłam przez chwilę zostać w zamku i zabrać złoto i ubrani, no i jedzenie. Zobacz czy świeci się światło.
- Czekaj... Jest cisza.
- Wrócę tam.
- Nie, mogą cię złapać.
- Muszę, inaczej nie przeżyjemy. A wrócimy tu kiedyś?
- Kiedyś? Wątpię.
- Ale ja kocham kogoś, nie mogę tak żyć.
- Później pomyślimy. Idź do zamku.
Poszła, księżyc świecił, mocniej niż przed kilkoma minutami. Dziewczyna się bała, może ją złapią. Doszła. Weszła przez okno. Złapała ciężką sakiewkę. Wzięła płaszcz, dwie pary dobrych butów oraz trzy lekkie, ale ciepłe sukienki. Gdy wracała poszła do domu swojego ukochanego. Weszła i powiedziała przerażono:
- Hej, wiesz co się stało?
- Co zabiłaś go? Musisz uciekać.- Zapytał się Fredrich, jej wybranek.
- Tak, uciekaj ze mną!
- Nie, nie mogę, zrozum. Nie mogę zostawić swojej starej matki.
- Ja nie przeżyję bez Ciebie. Nie zobaczę Cię już nigdy. Wiesz... To moje, możliwe, ostatnie spotkanie z tobą.... Irpo zaczęła płakać.
- Nie płacz.- Zaprotestował Fredrich.
- Muszę już iść.
- Obetnij kawałek włosów.
- Po co?
- Proszę, będę mieć po tobie pamiątkę. Masz moje.
Ściął swoje kruczoczarne włosy. Ona obcięła swój piękny lok. Schowali do małych woreczków i zawiesili na szyi. Pocałowali się ostatni raz. Wyszła. Było jeszcze ciemno, więc dał jej lampion.
Doszła do domu. Koni nie było. Wbiegła do domu, a ta zobaczyła kobietę, która trzymała sztylet przy gardle
Emirdy. Nieznajoma widziała całe zdarzenie, wiedziała o morderstwie...
c.d.n.
Napiszcie czy chcecie więcej.
środa, 3 kwietnia 2013
Co ty nie powiesz.
-Jaką mamy piękną zimę..... w tym cudownym kwietniu.
-No co ty nie powiesz.
A maiłam topić marzannę, ale jak tak się stało, że jest taka piękna pogoda i przedłużyłam jej żywot.
A Moja przyjaciółka ma szczęście. A już nie mogę doczekać się ciepła, każdy chce. Będę więcej widywać się z moją kumpelą.
Teraz mam takie luźne wpisy. Zapomniałam co miałam napisać.
A polecam bloga Ani:
http://tifii.pinger.pl/
Jeszcze coś miałam. Jeśli nie macie kont na Google również komentujcie.
Coś co kocham:
http://www.youtube.com/watch?v=SSbBvKaM6sk
Salut.
-No co ty nie powiesz.
A maiłam topić marzannę, ale jak tak się stało, że jest taka piękna pogoda i przedłużyłam jej żywot.
A Moja przyjaciółka ma szczęście. A już nie mogę doczekać się ciepła, każdy chce. Będę więcej widywać się z moją kumpelą.
Teraz mam takie luźne wpisy. Zapomniałam co miałam napisać.
A polecam bloga Ani:
http://tifii.pinger.pl/
Jeszcze coś miałam. Jeśli nie macie kont na Google również komentujcie.
Coś co kocham:
http://www.youtube.com/watch?v=SSbBvKaM6sk
Salut.
środa, 27 marca 2013
Ooooo!
Dziś moja przyjaciółka Kasia podarowała mi prezent, był rewanż za to, że sama jej coś podarowałam.
Dała mi odżywkę do paznokci i czekoladę ;).

Zobaczymy jak zadziała, planuję jeszcze zakup diamentowej.
Jak już trochę przetestuję, to zrobię recenzje tych 2: 8 w 1 oraz maksymalny wzrost.
Salut.
Dała mi odżywkę do paznokci i czekoladę ;).
Zobaczymy jak zadziała, planuję jeszcze zakup diamentowej.
Jak już trochę przetestuję, to zrobię recenzje tych 2: 8 w 1 oraz maksymalny wzrost.
Salut.
wtorek, 26 marca 2013
Coś nie coś, ale zawsze.
Również krótki post. A jak można zobaczyć, nadeszła epoka lodowcowa. Nadchodzą Święta. Dobrze, że nie ściągałam lampki z balkonu i dachu. Trzeba wyciągnąć sanie i zaprzężyć konia i w drogę na Święta Wielkiej Nocy.

A to było tak na marginesie.
Muszę kopić aparat, jeszcze nie mam ;(. Może w czwartek. Polecacie jakieś aparaty Canon, jakieś w fajnej cenie.
Chcę wam dodać mój haul zakupowy, jakieś moje foty (może i też mojej koleżanki z makijażem dla jaj, co Ania, zgodzisz się- ale to do niej: nie z tym plastikiem tylko jakimś normalnym.), projekt denko, recenzja płynu micelarnego, uwaga..... z Biedronki.

Może o moim nowym tuszu za 12 zł. No nie wiem co może być, podpowiedzcie co jeszcze.
A jeszcze jedno:
Kto jest najpiękniejszy na świecie? Zobacz na klawiaturze komputera, między literami R i U.
Teraz już wiesz, jesteś wyjątkowy.
Salut, Miłego tygodnia.

A to było tak na marginesie.
Muszę kopić aparat, jeszcze nie mam ;(. Może w czwartek. Polecacie jakieś aparaty Canon, jakieś w fajnej cenie.
Chcę wam dodać mój haul zakupowy, jakieś moje foty (może i też mojej koleżanki z makijażem dla jaj, co Ania, zgodzisz się- ale to do niej: nie z tym plastikiem tylko jakimś normalnym.), projekt denko, recenzja płynu micelarnego, uwaga..... z Biedronki.

Może o moim nowym tuszu za 12 zł. No nie wiem co może być, podpowiedzcie co jeszcze.
A jeszcze jedno:
Kto jest najpiękniejszy na świecie? Zobacz na klawiaturze komputera, między literami R i U.
Teraz już wiesz, jesteś wyjątkowy.
Salut, Miłego tygodnia.
czwartek, 21 marca 2013
Nie to nie.
A dziś dzień wiosny. Tak, za oknem taka piękna pogoda, trudno nie zauważyć.
Mam focha i nie topię, ani nie palę dziś marzanny.
Moja Marzena, jeszcze trochę pożyje.
Przenoszę Dzień Wiosny na 29 marca. Może wtedy będzie ok.
A mam dobre wieści, możliwe że w sobotę będzie sprzęt.
Tymczasem Salut.
Mam focha i nie topię, ani nie palę dziś marzanny.
Moja Marzena, jeszcze trochę pożyje.
Przenoszę Dzień Wiosny na 29 marca. Może wtedy będzie ok.
A mam dobre wieści, możliwe że w sobotę będzie sprzęt.
Tymczasem Salut.
piątek, 15 marca 2013
Soczek.
A może zacznę od tego, że dziś zajęłam 3 miejsce w konkursie anglojęzycznym.
Cieszę się bardzo, ponieważ test był trudny. Dostałam mały prezent, książkę do j. angielskiego, która przyda się do testów gimnazjalnych, szkoda, że nie ma płyty.
Robiłam dzisiaj sok, jak można się domyślić po tytule.
A z czego był? Dałam kiwi, jabłka, pomarańcze, banan i marchew.
Oto zdjęcia, przepraszam za jakość, ale jak można się domyślić, nie mam jeszcze zakupionego aparatu i foty robię kamerką z laptopa.
Nie starczyło naczynia i musiałam sięgnąć po inne.
Cieszę się bardzo, ponieważ test był trudny. Dostałam mały prezent, książkę do j. angielskiego, która przyda się do testów gimnazjalnych, szkoda, że nie ma płyty.
Robiłam dzisiaj sok, jak można się domyślić po tytule.
A z czego był? Dałam kiwi, jabłka, pomarańcze, banan i marchew.
Oto zdjęcia, przepraszam za jakość, ale jak można się domyślić, nie mam jeszcze zakupionego aparatu i foty robię kamerką z laptopa.
Nie starczyło naczynia i musiałam sięgnąć po inne.
Oto całość.
Było pyszne, polecam, jeżeli nie przepadacie za różnorodnością smaku, marchew, jabłka oraz pomarańcze. Wszystko wspaniale się komponuję.
Życzę smacznego. A i jeszcze jedno jeżeli nie macie konta również możecie komentować, zachęcam.
Salut.
środa, 13 marca 2013
Ja chce już wiosnę. Włosy i skóra.
"Ja chce już wiosnę" albo " ja chcę lato"- słyszę to cały czas. Już miało być tak ciepło, ptaki śpiewały.
A tu nagle spadł śnieg, o co chodzi?
Nie mogę się doczekać ciepełka. Jeszcze się okaże, że na Wielkanoc będzie śnieg, oby nie.
Wczoraj olejowałam włosy. Dałam sporo oliwy oliwek, oleju ze słodkich migdałów. Musiałam myć głowę 3 razy.
Robiłam peeling kawowy pod prysznic. A jak go zrobić? Prościzna.
2 łyżki kawy, 2 łyżki oliwy z oliwek, jeśli chcecie to można dodać wody. Świetna sprawa, po takim zabiegu nie trzeba balsamować ciała, bo robi to za nas oliwa. Polecam, to nie mój przepis tylko Czarszki:
http://www.youtube.com/watch?v=CLtmZDlSm64
Ciao.
piątek, 8 marca 2013
Mecz. Do niej.
Długo się nie odzywałam.
27 lutego byłam na meczu Śląska z Świnoujściem.
Jakąś wielką WKS nie jestem, a od meczów piłki nożnej wolę oglądać ręczną i siatkę. Lubię grac w oba sporty, ale chyba najbardziej to jednak ręczna.

Zdjęcie z meczu.
Jakoś w 1 kl. gim. wolałam stać na bramce, ja i moja przyjaciółka. Teraz przeniosłam się na strzelanie.
Jakoś tak pomalutku i teraz lubię tylko strzelać. Chyba już wyszłam z wprawy, bramkarz to już nie moja bajka. Fajne uczucie kiedy biegnie się na bramkarza, podskakuję, lot, chwila zastanowienia gdzie strzelić i radość z zdobytego gola.
Ale okay, ja tu o nodze piszę. Wygraliśmy 3:2.
A jakoś teraz byłam u Anki. Tak, 6 lutego, środa. Piszę o tym, ponieważ mieszkamy daleko od siebie, widzimy się tylko w szkole.
Będę się starała częściej coś pisać. Już niedługo dam wam zdj. kwiatów, które dziewczyny z mojej klasy dostały. A że dziś dzień kobiet, mój brat i tata musieli coś kupić. Dostałam bukiet żółtych tulipanów.
A wy co dostałyście?
Ciao.
27 lutego byłam na meczu Śląska z Świnoujściem.
Jakąś wielką WKS nie jestem, a od meczów piłki nożnej wolę oglądać ręczną i siatkę. Lubię grac w oba sporty, ale chyba najbardziej to jednak ręczna.
Zdjęcie z meczu.
Jakoś w 1 kl. gim. wolałam stać na bramce, ja i moja przyjaciółka. Teraz przeniosłam się na strzelanie.
Jakoś tak pomalutku i teraz lubię tylko strzelać. Chyba już wyszłam z wprawy, bramkarz to już nie moja bajka. Fajne uczucie kiedy biegnie się na bramkarza, podskakuję, lot, chwila zastanowienia gdzie strzelić i radość z zdobytego gola.
Ale okay, ja tu o nodze piszę. Wygraliśmy 3:2.
A jakoś teraz byłam u Anki. Tak, 6 lutego, środa. Piszę o tym, ponieważ mieszkamy daleko od siebie, widzimy się tylko w szkole.
Będę się starała częściej coś pisać. Już niedługo dam wam zdj. kwiatów, które dziewczyny z mojej klasy dostały. A że dziś dzień kobiet, mój brat i tata musieli coś kupić. Dostałam bukiet żółtych tulipanów.
A wy co dostałyście?
Ciao.
niedziela, 17 lutego 2013
Ząbki.
Moje zęby.
Moje żeby myję pastą Elmex, ponieważ niekiedy moje dziąsła są wrażliwe. Jet bardzo fajna.

A dziś kupiłam nić dentystyczną Jordan, przy następnej okazji kupię Colgate lub Elmex.

Ta nić jest wybielająca, pachnie jak guma do żucia. Ciekawe jak będzie się sprawować.
Elmex i Jordan myślę, że dobrze zadbają o moje zęby.
Ciao.
Moje żeby myję pastą Elmex, ponieważ niekiedy moje dziąsła są wrażliwe. Jet bardzo fajna.
A dziś kupiłam nić dentystyczną Jordan, przy następnej okazji kupię Colgate lub Elmex.
Ta nić jest wybielająca, pachnie jak guma do żucia. Ciekawe jak będzie się sprawować.
Elmex i Jordan myślę, że dobrze zadbają o moje zęby.
Ciao.
sobota, 16 lutego 2013
Serum.
A chciałam zrobić coś do włosów. Wiem, znowu do włosów. Ale na temat włosów i paznokci mam bzika.
A tu link, do filmu Czarszki.
http://www.youtube.com/watch?v=xNFDIMIF5rs
Wrzuciłabym wam filmik, ale nie zakupiłam jeszcze aparatu.
A co będzie potrzebne:
- jakiś pojemnik na całą substancje, ok. 40 ml, ja robię mniej bo nie zdążę zużyć, termin ważności to 2 tyg.
- jakiś olej, np. ze słodkich migdałów, jojoba, jak się uprze nawet oliwa z oliwek, nie nadaje się olej do smażenia
- herbata z pokrzywy
- jakiś ekstrakt, ja mam z alg, może być z pszenicy albo z malin
- dodaję jeszcze keratyny
Więcej instrukcji w filmie Czarszki, może za jakiś czas będę miła sprzęt to tu wrzucę film.
Za chwile będą zdj.
Bardzo fajne serum, nawilża, dobrze działa, już kiedyś testowałam.
Ciao.
A tu link, do filmu Czarszki.
http://www.youtube.com/watch?v=xNFDIMIF5rs
Wrzuciłabym wam filmik, ale nie zakupiłam jeszcze aparatu.
A co będzie potrzebne:
- jakiś pojemnik na całą substancje, ok. 40 ml, ja robię mniej bo nie zdążę zużyć, termin ważności to 2 tyg.
- jakiś olej, np. ze słodkich migdałów, jojoba, jak się uprze nawet oliwa z oliwek, nie nadaje się olej do smażenia
- herbata z pokrzywy
- jakiś ekstrakt, ja mam z alg, może być z pszenicy albo z malin
- dodaję jeszcze keratyny
Więcej instrukcji w filmie Czarszki, może za jakiś czas będę miła sprzęt to tu wrzucę film.
Za chwile będą zdj.
Bardzo fajne serum, nawilża, dobrze działa, już kiedyś testowałam.
Ciao.
piątek, 15 lutego 2013
Odżywki.
A mam napisać jakie lubię odżywki.
Testowałam wiele, nawet nie pamiętam ile.
Ale napiszę takie, które mogę polecić, które cudnie działały na moje włosy. Ja nakładam odżywkę od połowy włosów.
Miała 2 świetne odżywki, ale pierwsze miejsce daję tej odżywce, bo dłużej jej używałam.
To odżywka Schauma.

Jest świetna, pachnie trochę męsko, ale gdy ją się tylko spłucze to nie czuć juz tak mocnego zapachu, wtedy jest bardzo ładny i świeży. Na początku jej nie doceniałam, ale jest bardzo ją lubię, niestety już mi się skończyła. Dzięki niej moje włosy były, jakby grubsze, mocniejsze.
Druga odżywka to, odżywka z farby od włosów.

To zdj. z grafiki, przepraszam za ten napis, ale nie było innego, a teraz nie mam aparatu.
Moja mama farbowała włosy i wzięłam sobie od niej odżywkę. Pojemność to 40 ml. Odżywka to Loreal Casting. Pachnie cytrynowo, jest również świetna, ale przez to że używałam jej 5 razy jest na drugim miejscu. Ja także farbowałam włosy, ale tylko końcówki. Naprawdę, kiedy będziecie farbować włosy tą farba to użyjcie odżywki.
Następna to Garnier Ultra Doux.

Zużyłam 3 opakowania i kiedy byłam w połowie 3 to przestała działać. Niestety, mi sprawdziła się do drugiego opakowania. Wszyscy ją ogólnie chwalą, więc można spróbować.
Również używałam tej z owocem granatu i drożdżami piwnymi i w ogóle mnie nie zachwyciła.

A teraz używam jako zamiennik tej z Schaum'y odżywki z Gliss Kur. Niestety nie jest tak dobra, ale godna polecania na niezbyt zniszczone włosy.

Może na jakiś czas powinnam odstawić odżywki, ale w końcu gdy używam tych moich najlepszych to włosy są super, a po tych z Gliss Kur, są całkiem ok.
Od czasu do czasu używam maski jogurtowej lub z ziaji.

Po pierwszym użyciu była świetna, a teraz już nie jest. Możliwe, że za długo ją trzymam, coś jest z tym wspólnego. Konsystencję ma rzadszą od odżywki, ale gęstszą od szamponów. Mam już ją na wykończeniu, mam zamiar zakupić jaką lepszą, może ktoś poleci.
Jako odżywki w spray'u używam... Też Gliss Kur.

Ładnie pachnie, jest lekka. Dużo o niej nie mówię, nie ma o czym. Kiedy moje włosy się puszą używam jej, albo gdy nie używam odżywki, te 2 rzeczy zdarzają się rzadko.
A żeby wzmocnić formułę odżywki dodaję płynnej keratyny, często jest dodawana do kosmetyków, niekiedy alg w płynie, mało bo brzydko pachną, no i oczywiście oleju ze słodkich migdałów. Zdjęcia są tutaj.
http://kochamzyciee.blogspot.com/2013/02/balsam-do-ust-paczka.html Wiem, że niektóre zdj. mają słaba jakość ale już nie długo będę miała aparat, bo teraz robię zdj. kamerką z laptopa, a nasz aparat ma moją siostra we Wrocławiu.
Kiedyś używałam odżywek z Dove, Nivea, które mnie nie zaskoczyły, chociaż z dove nawet możliwe, dawno to było.
Przedstawiłam odżywki, które teraz używam i się sprawdziły.
Na wygładzenie włosów, polecam "jedwab". To bomba silikonowa.

Ten z Joanny ma fajny aplikator.

To już koniec Ciao, myślę że o niczym nie zapomniałam.
Testowałam wiele, nawet nie pamiętam ile.
Ale napiszę takie, które mogę polecić, które cudnie działały na moje włosy. Ja nakładam odżywkę od połowy włosów.
Miała 2 świetne odżywki, ale pierwsze miejsce daję tej odżywce, bo dłużej jej używałam.
To odżywka Schauma.
Jest świetna, pachnie trochę męsko, ale gdy ją się tylko spłucze to nie czuć juz tak mocnego zapachu, wtedy jest bardzo ładny i świeży. Na początku jej nie doceniałam, ale jest bardzo ją lubię, niestety już mi się skończyła. Dzięki niej moje włosy były, jakby grubsze, mocniejsze.
Druga odżywka to, odżywka z farby od włosów.
To zdj. z grafiki, przepraszam za ten napis, ale nie było innego, a teraz nie mam aparatu.
Moja mama farbowała włosy i wzięłam sobie od niej odżywkę. Pojemność to 40 ml. Odżywka to Loreal Casting. Pachnie cytrynowo, jest również świetna, ale przez to że używałam jej 5 razy jest na drugim miejscu. Ja także farbowałam włosy, ale tylko końcówki. Naprawdę, kiedy będziecie farbować włosy tą farba to użyjcie odżywki.
Następna to Garnier Ultra Doux.
Zużyłam 3 opakowania i kiedy byłam w połowie 3 to przestała działać. Niestety, mi sprawdziła się do drugiego opakowania. Wszyscy ją ogólnie chwalą, więc można spróbować.
Również używałam tej z owocem granatu i drożdżami piwnymi i w ogóle mnie nie zachwyciła.
A teraz używam jako zamiennik tej z Schaum'y odżywki z Gliss Kur. Niestety nie jest tak dobra, ale godna polecania na niezbyt zniszczone włosy.
Może na jakiś czas powinnam odstawić odżywki, ale w końcu gdy używam tych moich najlepszych to włosy są super, a po tych z Gliss Kur, są całkiem ok.
Od czasu do czasu używam maski jogurtowej lub z ziaji.
Po pierwszym użyciu była świetna, a teraz już nie jest. Możliwe, że za długo ją trzymam, coś jest z tym wspólnego. Konsystencję ma rzadszą od odżywki, ale gęstszą od szamponów. Mam już ją na wykończeniu, mam zamiar zakupić jaką lepszą, może ktoś poleci.
Jako odżywki w spray'u używam... Też Gliss Kur.
Ładnie pachnie, jest lekka. Dużo o niej nie mówię, nie ma o czym. Kiedy moje włosy się puszą używam jej, albo gdy nie używam odżywki, te 2 rzeczy zdarzają się rzadko.
A żeby wzmocnić formułę odżywki dodaję płynnej keratyny, często jest dodawana do kosmetyków, niekiedy alg w płynie, mało bo brzydko pachną, no i oczywiście oleju ze słodkich migdałów. Zdjęcia są tutaj.
http://kochamzyciee.blogspot.com/2013/02/balsam-do-ust-paczka.html Wiem, że niektóre zdj. mają słaba jakość ale już nie długo będę miała aparat, bo teraz robię zdj. kamerką z laptopa, a nasz aparat ma moją siostra we Wrocławiu.
Kiedyś używałam odżywek z Dove, Nivea, które mnie nie zaskoczyły, chociaż z dove nawet możliwe, dawno to było.
Przedstawiłam odżywki, które teraz używam i się sprawdziły.
Na wygładzenie włosów, polecam "jedwab". To bomba silikonowa.
Ten z Joanny ma fajny aplikator.

To już koniec Ciao, myślę że o niczym nie zapomniałam.
czwartek, 14 lutego 2013
Długo.
Coś długo nie pisałam. Nie miałam czasu. Myślę, że jutro napiszę 2 posty. A w sobotę postaram się dodać coś o stopach. Moje małe pedicure.
Teraz inspiracje.







Jutro dodam coś więcej, Na razie Ciao.
Teraz inspiracje.






Jutro dodam coś więcej, Na razie Ciao.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










