środa, 27 marca 2013

Ooooo!

Dziś moja przyjaciółka Kasia podarowała mi prezent, był rewanż za to, że sama jej coś podarowałam.
Dała mi odżywkę do paznokci i czekoladę ;).

                 
                               

Zobaczymy jak zadziała, planuję jeszcze zakup diamentowej.

Jak już trochę przetestuję, to zrobię recenzje tych 2: 8 w 1 oraz maksymalny wzrost.


Salut.

wtorek, 26 marca 2013

Coś nie coś, ale zawsze.

Również krótki post. A jak można zobaczyć, nadeszła epoka lodowcowa. Nadchodzą Święta. Dobrze, że nie ściągałam lampki z balkonu i dachu. Trzeba wyciągnąć sanie i zaprzężyć konia i w drogę na Święta Wielkiej Nocy.

                                   


A to było tak na marginesie.
Muszę kopić aparat, jeszcze nie mam ;(. Może w czwartek. Polecacie jakieś aparaty Canon, jakieś w fajnej cenie.
Chcę wam dodać mój haul zakupowy, jakieś moje foty (może i też mojej koleżanki z makijażem dla jaj, co Ania, zgodzisz się- ale to do niej: nie z tym plastikiem tylko jakimś normalnym.), projekt denko, recenzja płynu micelarnego, uwaga..... z Biedronki.

                                                 

Może o moim nowym tuszu za 12 zł. No nie wiem co może być, podpowiedzcie co jeszcze.

A jeszcze jedno:
Kto jest najpiękniejszy na świecie? Zobacz na klawiaturze komputera, między literami R i U.

Teraz już wiesz, jesteś wyjątkowy.

Salut, Miłego tygodnia.

czwartek, 21 marca 2013

Nie to nie.

A dziś dzień wiosny. Tak, za oknem taka piękna pogoda, trudno nie zauważyć.
Mam focha i nie topię, ani nie palę dziś marzanny.
Moja Marzena, jeszcze trochę pożyje.
Przenoszę Dzień Wiosny na 29 marca. Może wtedy będzie ok.
A mam dobre wieści, możliwe że w sobotę będzie sprzęt.

                    Tymczasem Salut.

piątek, 15 marca 2013

Soczek.

A może zacznę od tego, że dziś zajęłam 3 miejsce w konkursie anglojęzycznym.
Cieszę się bardzo, ponieważ test był trudny. Dostałam mały prezent, książkę do j. angielskiego, która przyda  się do testów gimnazjalnych, szkoda, że nie ma płyty.

Robiłam dzisiaj sok, jak można się domyślić po tytule.
A z czego był? Dałam kiwi, jabłka, pomarańcze, banan i marchew.
Oto zdjęcia, przepraszam za jakość, ale jak można się domyślić, nie mam jeszcze zakupionego aparatu i foty robię kamerką z laptopa.









                                       

Nie starczyło naczynia i musiałam sięgnąć po inne.
Oto całość.






Było pyszne, polecam, jeżeli nie przepadacie za różnorodnością smaku, marchew, jabłka oraz pomarańcze. Wszystko wspaniale się komponuję.

Życzę smacznego. A i jeszcze jedno jeżeli nie macie konta również możecie komentować, zachęcam.
Salut. 


środa, 13 marca 2013

Ja chce już wiosnę. Włosy i skóra.


"Ja chce już wiosnę" albo " ja chcę lato"- słyszę to cały czas. Już miało być tak ciepło, ptaki śpiewały.
A tu nagle spadł śnieg, o co chodzi?
Nie mogę się doczekać ciepełka. Jeszcze się okaże, że na Wielkanoc będzie śnieg, oby nie.

Wczoraj olejowałam włosy. Dałam sporo oliwy  oliwek, oleju ze słodkich migdałów. Musiałam myć głowę 3 razy.
Robiłam peeling kawowy pod prysznic. A jak go zrobić? Prościzna.
2 łyżki kawy, 2 łyżki oliwy z oliwek, jeśli chcecie to można dodać wody. Świetna sprawa, po takim zabiegu nie trzeba balsamować ciała, bo robi to za nas oliwa. Polecam, to nie mój przepis tylko Czarszki:
         
                           http://www.youtube.com/watch?v=CLtmZDlSm64



                                     Ciao.

piątek, 8 marca 2013

Mecz. Do niej.

Długo się nie odzywałam.
27 lutego byłam na meczu Śląska z Świnoujściem.
Jakąś wielką WKS nie jestem, a od meczów piłki nożnej wolę oglądać ręczną i siatkę. Lubię grac w oba sporty, ale chyba najbardziej to jednak ręczna.

Zdjęcie z meczu.



Jakoś w 1 kl. gim. wolałam stać na bramce, ja i moja przyjaciółka. Teraz przeniosłam się na strzelanie.
Jakoś tak pomalutku i teraz lubię tylko strzelać. Chyba już wyszłam z wprawy, bramkarz to już nie moja bajka. Fajne uczucie kiedy biegnie się na bramkarza, podskakuję, lot, chwila zastanowienia gdzie strzelić i radość z zdobytego gola.



Ale  okay, ja tu o nodze piszę. Wygraliśmy 3:2.



A jakoś teraz byłam u Anki. Tak, 6 lutego, środa. Piszę o tym, ponieważ mieszkamy daleko od siebie, widzimy się tylko w szkole.

Będę się starała częściej coś pisać. Już niedługo dam wam zdj. kwiatów, które dziewczyny z mojej klasy dostały. A że dziś dzień kobiet, mój brat i tata musieli coś kupić. Dostałam bukiet żółtych tulipanów.
A wy co dostałyście?

                                           Ciao.